piątek, 16 września 2016

Skąd te podziały, dlaczego jesteśmy tak różni?



Skąd te podziały, dlaczego jesteśmy tak różni?

Polacy są podzieleni, to fakt i wszyscy boleśnie to odczuwamy. Dziwimy się (i my i oni) jak to jest możliwe, że (oni) mają takie poglądy? Jak to możliwe, że (oni) nie dostrzegają naszych racji? Jak to możliwe, że to co dla nas oczywiste, dla nich jest całkowicie niezrozumiałe? Dlaczego to, co dla nas jest ważne, dla nich nic nie jest warte? Dlaczego nie widzą zagrożeń tam gdzie one są, a widzą je w zjawiskach zupełnie nieistotnych? Najprościej jest wytłumaczyć sobie tę społeczną dychotomię, brakiem (ich) rozumu, (ich) podatnością na manipulację, w końcu (ich) złą wolą.
Jednak prawdziwych przyczyn tego podziału upatruję w trzech zjawiskach. Po pierwsze, to specyfika naszego myślenia wynikająca z zupełnie naturalnych cech naszych mózgów. Już wyjaśniam.
Jak wiadomo mózg ludzki, to piętrowo ułożony system kolejnych warstw dziedziczonych po ewolucyjnych przodkach. W warstwach tych możemy zidentyfikować ślady systemów nerwowych począwszy od form najprymitywniejszych, poprzez gady, ssaki aż do człowieka. Mózg ludzki jest więc siedliskiem różnych zwierzęcych i ludzkich cech  odpowiedzialnych za określone modele zachowań. Naukowcy badający te cechy powiązali konkretne zachowania z różnymi strukturami i opisali np. mózg  „gadzi”, który jest źródłem dążeń do określania przestrzeni życiowej, obrony terytorium, stereotypowych automatycznych reakcji. Cechy te przejawiają się w poddańczych konformistycznych zachowaniach, rutynowym podejściu do wykonywania podstawowych życiowych czynności, w codziennych rytuałach, automatycznych  nieuświadomionych działaniach a także w tendencji do podporządkowania się normom społecznym, w ceremonialnych reakcjach na określone sytuacje życiowe a także przesądach i wszelkiego rodzaju zachowaniach maskujących rzeczywiste zamiary.
 „Mózg ssaków” ukształtował układ limbiczny, który jest ośrodkiem naszego istnienia w sferze emocji. Naukowcy wyodrębnili poszczególne jego obszary odpowiedzialne za różne stany emocjonalne, uczucia, popędy, pożądania, złość, uniesienie, przygnębienie, przyjemność. Układ limbiczny jest regulatorem zachowań w których emocje odgrywają ważną rolę. Dzięki procesom pobudzania lub hamowania emocje dominują w naszych zachowaniach lub są neutralizowane.
„Mózg ludzki” jest odpowiedzialny za tzw. „typowo ludzkie cechy” z których najważniejsze to świadomość, kreatywność, empatia. Ta część mózgu, to kraina myślenia abstrakcyjnego, analizy, syntezy i wyobraźni. Umiemy przewidywać potrzeb innych ludzi jak również nasze własne, planujemy i metodycznie realizujemy nasze zamierzenia.
Natura stworzyła człowieka jako istotę, która jednocześnie jest zdolna do okrucieństwa i agresji do czynów, które można porównać do wzajemnego „pożerania się” ale też do zachowań przepojonych czystą miłością, do niczym nie nagradzanego altruizmu. „Altruizm jest przeznaczeniem ludzi i ich wybawieniem ale jak dotąd wszelkie próby altruistycznego życia człowieka były niweczone przez niekontrolowane, nieświadome przebłyski jego własnej gadzio - ssaczej jaźni”.
W konsekwencji można wyodrębnić dwa modele funkcjonowania ludzkiego umysłu: „Umysł „psychostatyczny”, który postrzega wszelką zmianę jako zagrożenie. Odrzuca nieznane i unika nieoznaczoności - braku możliwości kategoryzowania lub odniesienia określonych stanów rzeczy według dotychczasowego rozumienia. Ten umysł wierzy, że przeszłość określa przyszłość,  dostrzega świat w układzie skrajnie kontrastowych zjawisk, (czarne- białe), ciągle poszukuje pewnych odniesień i logicznego uzasadnienia dla własnego istnienia. Jest motywowany strachem, opiera się innowacjom i nowym sposobom myślenia”.
Przeciwieństwem tego typu umysłowości jest „umysł „psychokinetyczny”, który dostrzega, rozpoznaje, analizuje ciągle zmieniającą się naturę różnych zjawisk i tę zmianę uznaje za przejaw podstawowego, niezmiennego fundamentu otaczającej rzeczywistości. Taki umysł dostrzega w chaosie - kreację, odkrywa, że przyszłość określana jest przez teraźniejszość wychodzi bez obawy na przeciw nieznanemu. Posiada zdolność własnej krytycznej samooceny. Umysł psychokinetyczny widzi zmianę jako obietnicę czegoś lepszego”.
Nie trudno się domyśleć, który rodzaj myślenia jest przez stulecia rozwoju ludzkich społeczności promowany przez „elity” sprawujące władzę. Oczywiści osoby obdarzone umysłowością „psychostatyczną” lepiej czują się i są lepiej widziane przez władze o naturze konserwatywnej i autorytarnej. Takimi ludźmi zdecydowanie łatwiej sterować, tacy są zwykle posłuszni i ulegli a w razie konieczności są zawsze skłonni ujawnić swe „gadzie” cechy w celu obrony jakiegoś status quo.
Osoby „psychokinetyczne” dobrze czują się w warunkach wolnościowych i ustrojach liberalnych, ale dla sprawujących władzę także stanowią zagrożenie, gdyż ciągle poszukują nowości i kreują zmianę. Każda władza prędzej czy później staje się konserwatywną i dążenie do zmiany przestaje jej się podobać. Dlatego też utrzymywanie (promowanie) myślenia psychostatycznego jest dla niej ważnym strategicznym celem. Temu służy prowadzenie tzw. polityki historycznej, promowanie tradycyjnego patriotyzmu, kultywowanie odpowiednich wierzeń, itp. Najważniejszymi narzędziami służącymi realizacji tego celu są oczywiście szkoła, media i kościół.
Władze doskonale rozumieją (wyczuwają) cechy naszych gadzio-ssaczych mózgów i atakują je starannie dobranymi i bez końca powtarzanymi emocjonalnie nasyconymi bodźcami w postaci słów i obrazów. Pobudzają wzorce zachowań poprzez patriotyczne i terytorialne odwołania, podkreślając konieczność podporządkowania się, a lojalność podnosząc do rangi najwyższej cnoty. Ten sposób działania władzy jest absolutnie skuteczny w przypadku umysłowości „psychostatycznej”, (w skrajnych przypadkach bardzo efektywnie tłumi wyższe „ludzkie” funkcje umysłu).
Metoda stosowana przez władzę jest zawsze taka sama. Najpierw przygotowuje się problem, najlepiej w postaci zagrożenia, potem czeka się na emocjonalną reakcję a następnie proponuje się właściwie dobrane konkretne rozwiązania, które pozornie realizują potrzeby zwolenników władzy a, w rzeczywistości prawdziwe cele rządzących utrzymywane są zwykle w ukryciu. Luka informacyjna o prawdziwych intencjach zostaje zastąpiona dezinformacją, pomieszaniem faktów i zwykłymi kłamstwami.
Społeczeństwo „psychostatyków” mimo, że jest manipulowane i dezinformowane dobrze się z tym czuje, gdyż przekaz jest zwykle spójny i dobrze wpasowany w potrzeby jego umysłowości.

Drugie zjawisko mogące wyjaśnić podziały w naszym  społeczeństwie wynika z neurofizjologicznych mechanizmów  określających tzw. profil dominujący naszej umysłowości.


Najkrócej mówiąc nasze mózgi działają korzystając z dwóch sieci neuronalnych: dywergentnej i konwergentnej. Sieć dywergentna jest związana z prawą półkola mózgu nazwaną „gestald”. Prawa półkola dostrzega zjawiska w całości lub koncentruje się na największej części, informacje przetwarza od ogółu do szczegółu, odpowiada za rozumienie języka, dialekt, odbiera informacje w sposób bierny, bez oceniania, jest ukierunkowania na teraz. Szuka podobieństw, dobrze orientuje się  w przestrzeni, w dostrzeganiu ruchu. Odpowiada za poczucie rytmu, słuch muzyczny, wyczucie koloru i relacje przestrzenne. Od niej zależą zdolności artystyczne, spontaniczność, płynność, zdolność do improwizacji a także wrażliwość, empatia, emocjonalność, intuicja.
Lewa półkola „logiczna” odpowiada za  funkcje analityczne, jest nastawiana na dostrzeganie fragmentów. Informacje przetwarza od szczegółu do ogółu, charakteryzuje się myśleniem przyczynowym, jest nastawiona na komunikację werbalną, wyczulona na różnice, implikuje działania wyuczone. Jest wrażliwa na poczucie czasu, odpowiada za stawianie celów, planowanie, dotrzymywanie termonów. Dla niej charakterystyczna jest komunikacja werbalna, pismo, litery, ortografia, liczby, porządkowanie informacji, przetwarzanie, analiza, logika, rozumienie sytuacji, wyciąganie wniosków, uczenie się, internalizacja , kontrola emocji. Jest wyraźnie ukierunkowana na przyszłość.
Konsekwencją tak ukształtowanych cech naszych mózgów są dwa główne typy myślenia: Myślenie konwergentne (lewopółkulowe) skupione, analityczne, szczegółowe i myślenie dywergentne (prawopółkulowe) spontaniczne, wolne i wyobrażeniowe. Oba typy myślenia występują w wielu odmianach, są modelowane przez doświadczenia, wychowanie, wykształcenie, przyswojone informacje, wyćwiczone umiejętności i wiele innych czynników zewnętrznych (środowiskowych) i wewnętrznych pochodzących z biologicznych procesów  zachodzących w naszych organizmach.  Oba typy myślenia determinują bardzo radykalnie naszą osobowość premiują nas w jednych dziedzinach i upośledzają w innych. Doświadczenie uczy, że ograniczenia obu umysłowości ujawniają się w sposób szczególnie wyraźny w sytuacji stresu. W stresie przedstawiciele oby typów umysłowości „odcinają się” od tej drugiej, niedominującej półkuli i są skazani wyłącznie na korzystanie z jednej. Ten stan jest niestety dość powszechny, określony jest stanem „homolateralnym”. Jedni z nas myślą i działają w sposób spontaniczny i emocjonalny ale nielogiczny , a ci drudzy w sposób sztywny, automatyczny, nawykowy, zupełnie pozbawiony kreatywności i polotu.
Ale są wśród nas osoby, które mają zdolność do ciągłego i nieograniczonego korzystanie jednocześnie z obu półkul mózgowych i z oby sieci neuronalnych nawet w głębokim stresie. Ten typ myślenia nazywamy synwergentnym. Tacy ludzie są jednocześnie kreatywni i systematyczni, logiczni i wrażliwi, Przyswajają i właściwie analizują wszystkie informacje, wyciągają właściwe wnioski, planują i są konsekwentni w realizacji swych planów. Tacy są odporni na manipulację, nie dają się łatwo zwieść, mają potrzebę samodzielnego dochodzenia do prawdy. Przekonania budują na sprawdzonych faktach.
Czy władza lubi takich ludzi? Mądra władza tak, jest skłonna wręcz się takimi otaczać. Powierza im najbardziej odpowiedzialne funkcje i stanowiska, gdyż tacy gwarantują jednocześnie racjonalne działanie i kreatywną pomysłowość. Natomiast władza autorytarna takich ludzi nie ceni, gdyż ci są słabo sterowalni nie reagują właściwie na  nakazy i zakazy, nie są dobrymi bezrefleksyjnymi wykonawcami poleceń. Zawsze kontestują, „mądrzą się” i wymyślają coś nowego, co burzy spokój rządzącym. Władza woli osoby, które rzeczywistość postrzegają jako groźny chaos i które od władzy będą oczekiwały jasnych prawd do uwierzenia i prostych nakazów do wykonania.

Trzecie zjawisko które nas skutecznie różnicuje, to sposób kształtowania się tzw. postaw społecznych, które są celem i istotą każdego wychowania.
            Postawa, to jednocześnie zdolność do oceny jakiegoś zjawiska, adekwatnego emocjonalnego na nie reagowania i odpowiedniego zachowania w jego obrębie. Wychowanie jest niczym innym jak ciągłym „urabianiem” postaw wychowanków wobec wszystkich możliwych zjawisk społecznych, politycznych i ideowych. Postawa w założeniach ma być pozytywna wobec zjawisk społecznie słusznych i negatywna wobec zjawisk społecznie niesłusznych.
Źródłem omawianych podziałów są trzy sposoby używane do modelowania postaw przez tzw. „środowisko wychowujące”. Jednym ze sposobów powszechnie używanych przez wychowawców jest całkowite podporządkowanie sobie wychowanka poprzez nagminne stosowanie nagród i kar. Człowiek  ukształtowany w ten sposób zawsze będzie poszukiwał wokół siebie autorytetu, od którego będzie oczekiwał jasnych zadań do wykonania i konkretnej nagrody za ich wykonanie. Jednocześnie będzie się godził na każdą karę jeśli nie zadowoli swego władcy. W innych relacjach pozbawionych władcy, taki człowiek nie będzie zdolny do żadnego działania. Władza autorytarna w przypadku takich ludzi jest jedyną możliwą.
            Inny często stosowany sposób na wychowanie, to związanie ze sobą wychowana na zasadzie „mistrz” jako wzór do naśladowania i „uczeń”, który kiedyś ma być taki jak mistrz, ma być jego kopią. Uczeń ma się uzależnić od mistrza, mają ich połączyć możliwie silne związki emocjonalne. Mistrz ma być wyrocznią we wszystkim. Co mistrz powie jest święte, z mistrzem się nie dyskutuje. Mistrz zawsze wie najlepiej co dobre dla ucznia. Uczeń akceptuje wszystko, co pochodzi od mistrza. Uczeń chce być kiedyś taki jak mistrz ale zwykle wie,  że nigdy takiej doskonałości nie osiągnie. Nie trudno się domyślić jaki rodzaj ustroju tak ukształtowany człowiek będzie preferował. Oczywiście autorytarny, ale zgodny z prawdami i zasadami wpojonymi przez owego mistrza, guru, przewodnika duchowego, itp.
            Widoczną cechą powyższych modeli wychowania jest założenie, że doskonałość człowiek może osiągnąć jedynie poprzez oddziaływanie wychowawców. W tych modelach nie ma miejsca na autokreację, na indywidualny rozwój. Wychowawca jak rzeźbiarz lepi doskonały w jego mniemaniu kształt i takie dzieło ma już być niezmienne.
            Oczywiście są i inne modele wychowania, które opierają się na zasadzie, że doskonałego człowieka nigdy nie uda się osiągnąć w procesie wychowania. Ewentualną doskonałość każdy z wychowanków może osiągnąć jedynie poprzez autokreację, samodoskonalenie, samowychowanie. W tych modelach wychowawca w pewnym momencie musi usunąć się w cień i pozostawić wychowanka samemu sobie. Wychowanek powinien przejąć z rąk wychowawcy pełną odpowiedzialność za swe losy i być w pełni kreatorem swego dalszego życia.
 Osoby, których postawy były kształtowane w taki sposób nie potrzebują ani państwa opiekuńczego, ani precyzyjnie określonych regulatorów zachowań, sami doskonale wiedzą co jest dla nich dobre a co nie. Nie potrzebują żadnych prawd do wierzenia, sami określają swoje cele i życiowe drogi, są też tolerancyjni i elastyczni.
Popatrzmy na siebie, spróbujmy określić rys swojej umysłowości, zidentyfikujmy model wychowania, któremu podlegaliśmy a nie będziemy mieć kłopotu ze zrozumieniem także swoich preferencji politycznych, gdyż te wynikają wprost z naszych umysłowych i osobowościowych cech.
           
           
Lublin 14.06.2016 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz